Hej dziewczyny:)
Dzisiejszy post będzie o książce, którą ostatnio przeczytałam:)
Postaram się ją zrecenzować.
A więc książka opowiada o historii pewnego tajemniczego zakonu. Akcja rozgrywa się podczas siedmiu dni, a każdego dzieje się coś nadzwyczajnego. Na pewno jest to jedna z tych powieści, gdzie nikt nie powinien się nudzić. Niektóre opisy troszkę mnie nudziły, jednak po chwili książka pochłaniała doszczętnie:) Proponuję przed obejrzeniem filmu sięgnąć najpierw po tę pozycję. Zakończenie jest rewelacyjne!!!:) Odnośnie jeszcze akcji- głównymi bohaterami są zakonnik Wilhelm i jego uczeń Adso, który jest narratorem całej powieści. Intrygi, zazdrość, zaburzenie wiary zakonników, tajemnicze morderstwa, zaskakująca księga, kłamstwa, wspaniale opisany labirynt to tylko nieliczne przykłady z tej porywającej od pierwszej strony książki. Ilość stron to około 750, jednak 50 to opisy i tłumaczenia autora odnośnie książki.
A to opis z książki:
Listopad 1327 roku. Do znamienitego opactwa
benedyktynów w północnych Włoszech przybywa uczony franciszkanin,
Wilhelm z Baskerville, któremu towarzyszy uczeń i sekretarz, nowicjusz
Adso z Melku. W klasztorze panuje ponury nastrój. Opat zwraca się do
Wilhelma z prośbą o pomoc w rozwikłaniu zagadki tajemniczej śmierci
jednego z mnichów. Sprawa jest nagląca, gdyż za kilka dni w opactwie ma
się odbyć ważna debata teologiczna, w której wezmą udział dostojnicy
kościelni, z wielkim inkwizytorem Bernardem Gui na czele. Tymczasem
dochodzi do kolejnych morderstw. Przenikliwy Anglik orientuje się, że
wyjaśnienia mrocznego sekretu należy szukać w klasztornej bibliotece.
Bogaty księgozbiór, w którym nie brak dzieł uważanych za niebezpieczne,
mieści się w salach tworzących labirynt. Intruz może tam łatwo
zabłądzić, a nawet - jak krążą słuchy - postradać zmysły.
Powieść ukazała się po raz pierwszy w 1980 roku. Jej sukces czytelniczy
był wielkim zaskoczeniem dla teoretyków i krytyków literatury. Dziś Imię
róży zalicza się powszechnie do arcydzieł XX wieku.
Naprawdę polecam!;)
Polecam Ci książkę tego samego autora "Wahadło Foucaulta". Trochę zawiła, ale jeżeli czytałaś "Kod Leonarda da Vinci" to po przeczytaniu tej książki "Kod ..." będzie on dla Ciebie nudny i smętny. Polecam :)
OdpowiedzUsuńo super:) jeśli znajdę gdzieś dostępną to chętnie się skuszę:) aktualnie ,,upolowałam" : ,, Sztuka i piękno w średniowieczu" ;) Jego styl pisania jest jak dla mnie fantastyczny:)
UsuńNie moje klimaty, ale może kiedyś:)
OdpowiedzUsuńJest to jednak książka owiana mrokiem:) ale wciągającym:)
UsuńChyba przeczytam ;)
OdpowiedzUsuńAle proponuję najpierw przeczytać niż obejrzeć:))
UsuńKoniecznie muszę przeczytać ;) !
OdpowiedzUsuńPolecam:)
Usuń